Strona główna/Aktualności/Neonowy rok w Bytomiu

Neonowy rok w Bytomiu

19 Września 2025

Minął rok odkąd Silesia Neon przeniosła swą siedzibę do Bytomia. Z tej okazji w czwartek 18 września, drzwi pracowni przy ul. Orląt Lwowskich otworzyły się dla gości, a wnętrza wypełniły blaskiem kolorowych liter, którym drugie życie dał Dominik Tokarski.

Dominik Tokarski w pracowni

Kiedy latem 2024 roku Dominik Tokarski instalował się w neogotyckiej kamienicy przy ul. Orląt Lwowskich 8a, na ścianach pracowni wisiało kilkanaście działających neonów. Reszta – w mniej lub bardziej agonalnym stanie – czekała na naprawę. Po roku w pracowni zaczyna brakować miejsca, instalacja elektryczna płata figle, bo uratowanych przez zniszczeniem świecących napisów wciąż przybywa.

– Klęska urodzaju – uśmiecha się Dominik Tokarski, prezes Fundacji Silesia Neon. – Ale nie jest to problem, ponieważ  założeniem mojej pracy jest to, że nie chcę tych neonów prywatyzować. Są one przynależne do miasta i powinny świecić w nocy w miejskiej przestrzeni, a nie w murach pracowni – tłumaczy Tokarski.

I tak też się dzieje. Subtelne światła neonów, które wyszły z pracowni przy Orląt Lwowskich, zdobią już kamienicę przy ul. Piłsudskiego 50 czy Bolko Loft przy ul. Kruszcowej. W przyszłym tygodniu na ścianę przy ul. Strażackiej, gdzie świecą już neony zainstalowane podczas  czerwcowych Mistrzów Architektury, trafi kolejny piktogram.

– To neon autorstwa ilustratora Michała Loby, stanowiący  element identyfikacji wizualnej  zbliżającego się Kongresu Metropolia Kultury. W planach na ten rok jest także zainstalowanie kilkumetrowego neonu na ścianie szczytowej jednej z kamienic przy ul. Chorzowskiej  – mówi Dominik Tokarski.

Nowy neon – nowa energia

Podczas czwartkowego spotkania w pracowni, odpalony został najnowszy nabytek Silesia Neon –  50 -letni neon Kopalnia  Gazowa  z opuszczonego budynku przychodni nieczynnej już KWK Krupiński w Suszcu.

– Od 17 lat pracuję w neonach i jeszcze mi się nie zdarzyło znaleźć tak starego, prawie w całości działającego napisu. Ponieważ sensem mojej pracy jest przywracanie neonów miastom, z pewnością także Kopalnia Gazowa  znajdzie swoje miejsce – mówi Tokarski.

Kolejna okazja, by odwiedzić bytomską pracownię neonów już za miesiąc.

Podobne wiadomości:

do góry