Z Pieronem przez Bytom
2 Czerwca 2026Mikołaj Wilga, znany jako Niklaus Pieron – laureat Medalu Miasta Bytomia, bytomski twórca internetowy, który od kilkunastu lat promuje na swoim kanale Bytom i Górny Śląsk, wydał swoją debiutancką książkę. „(Z) Pieronem przez Bytom” to nietypowy przewodnik po naszym mieście – osobisty, emocjonalny i z humorem.
Na publikację składa się 105 haseł nawiązujących do bardziej lub mniej znanych bytomskich zakątków. Autor w charakterystyczny dla siebie sposób opisuje architekturę, założenia urbanistyczne, a całość doprawia anegdotami, historycznymi faktami i opowieściami rodzinnymi.

– To książka głównie o Bytomiu "właściwym" – Śródmieściu, Grossfeldzie, Knajfeldzie, bo te rejony są najbliższe mojemu sercu. Zahaczam też o Rozbark i ikoniczne obiekty, takie jak EC Szombierki czy Szyb Krystyna – wymienia Mikołaj Wilga, autor książki „(Z) Pieronem przez Bytom”.
I to właśnie osobista perspektywa Niklausa Pierona tworzy unikalny klimat publikacji, w której historia Bytomia miesza się z ciekawostkami z życia miasta. Bo Niklaus Pieron nie patrzy na historię przez pryzmat dat z podręczników, ale przez losy konkretnych ludzi i miejsc.
W koszyku dziadka Andrzeja
Na zainteresowanie Mikołaja Wilgi odkrywaniem historii – zarówno tej rodzinnej, jak i lokalnej, duży wpływ miał dziadek.
– Moja pasja do Bytomia, to zasługa mojego świętej pamięci dziadka Andrzeja, który urodził się Bytomiu tuż po wojnie i znał tu każdy kąt. Dziadek ładował mnie do wiklinowego koszyka na swoim starym niemieckim kole typu "balonówa" i tak te jego historie we mnie kiełkowały. Z tego miejsca pozdrawiam też panią Beatę Kukowkę, moją wychowawczynię i nauczycielkę języka polskiego z I LO, która popchnęła mnie dalej w śląskie klimaty – mówi Mikołaj Wilga.
Klopsztangi i ajnfarty
Mikołaj „Niklaus” Wilga publikuje w sieci treści, które pokazują historię Bytomia, prezentują zabytki i walory przyrodnicze, przedstawiają tematy społeczne i przyglądają się stereotypom dotyczącym Bytomia. W tej gawędzie o mieście, którą przelał na karty swojej książki, pobrzmiewa nostalgia za miejscami, w których czuć śląskiego ducha, a które znikają z bytomskiego krajobrazu bezpowrotnie.
– Książka jest napisana w języku polskim, ale mamy tu trochę ausdruków, bo nie mówimy o trzepakach, studzienkach i bramach, tylko o klopsztangach, gulikach i ajnfartach. Ale bez obaw, brak znajomości śląskiej mowy nie zaburzy odbioru – zapewnia autor.
„(Z) Pieronem...” zaglądamy więc do ajnfartów, czyli bram wjazdowych, które są łącznikiem między dawnym a obecnym Bytomiem. Odnajdujemy stare klopsztangi – kiedyś centrum świata lokalnej społeczności. Całości dopełniają fotografie.
– Większość zdjęć jest zrobiona przeze mnie, wykorzystałem też archiwum rodzinne, czyli Bytom lat 60., 90. XX wieku i początku lat dwutysięcznych. Są fotografie jeszcze z czasów niemieckiego Bytomia. Prawdziwy miks – mówi Mikołaj.
Książkę można zamawiać na stronie internetowej wydawnictwa Dukle. Po 18 czerwca będą wysyłane do zamawiających. Publikacja będzie też do kupienia podczas spotkań autorskich, o których będziemy informować.