Strona główna/Aktualności/Restauracja Pod Czaplą świętowała 30-lecie (..)

Restauracja Pod Czaplą świętowała 30-lecie działalności

8 Września 2026

Nie bez powodu nazywana była śląską Piwnicą pod Baranami. Gościli tu znani i uwielbiani artyści filmowi i teatralni. Grywał tu na trąbce sam maestro Zbigniew Wodecki, a aktor Jan Nowicki snuł swe barwne opowieści podczas spotkań autorskich. Mowa o Restauracji pod Czaplą, która w tym roku obchodzi 30-lecie działalności. Okrągły jubileusz restauracji, stał się okazją do spotkania przy wspólnym stole z dawnymi oraz obecnymi właścicielami i kilkoma pokoleniami gości przywiązanych do niezwykłego klimatu i kuchni  tego miejsca. 

Początki restauracji sięgają lat 80., kiedy to Ewa Blaut, artystka i biznesmenka założyła cukiernię „U Ewy” i równolegle prowadziła restaurację w Operze Śląskiej. W 1996 roku kupiła lokal w secesyjnej kamienicy przy ul. Moniuszki 8 z myślą o stworzeniu tam restauracji, w której goście poczują się jak w domu. Od 16 lat jej właścicielem jest Dawid Dobrowolski, który pierwsze kuchenne kroki stawiał w „Operowej”. 

– To właśnie w Restauracji Operowa w latach 90. uczyłem się gotować pod okiem najlepszych śląskich kucharzy, których Ewa ściągnęła do Bytomia. To tam rozbierałem dziczyznę, skórowałem z króliki, porcjowałem jelenie i bażanty. Kiedy „Operowa” kończyła swoją działalność w lokalu na Moniuszki funkcjonowała już kawiarnia przytulona do założonej przez Ewę Blaut cukierni. W kształcie jaki znamy Czapla otworzyła swoje drzwi dla gości w 1996 roku – opowiada Dawid Dobrowolski, właściciel Restauracji Pod Czaplą. 

Ewa Blaut była szefową lokalu do 2010 roku, a później wydzierżawiła restaurację swoim pracownikom Beacie Winnickiej  i Dawidowi Dobrowolskiemu. 

– Beata była kierowniczką restauracji, a ja szefem kuchni. Po jej śmierci w 2017 roku przejąłem lokal i obecnie prowadzę go razem z rodziną. Pracują tu także moi synowie – mówi właściciel Czapli. 

Od pizzerii po kuchnie świata 

Jak wspomina Dawid Dąbrowski  polska kuchnia lat 90. niewiele różniła się od tej z lat 80. Prawdziwa rewolucja na stołach nastąpiła w połowie lat 90 wraz z otwarciem rynku na świat. Jednym z symboli wczesnego kapitalizmu był wysyp pizzerii. 

– Czapla była drugą pizzerią w Bytomiu. Goście zachłysnęli się kuchnią zagraniczną, stali się bardziej świadomi tego co, jedzą, a my podążaliśmy za trendami. W menu pojawiły się owoce morza, sery, makarony. Eksperymentowaliśmy z kuchnią fusion. Pamiętajmy, że działaliśmy w zupełnie innej, analogowej rzeczywistości  – mówi Dawid Dobrowolski. 

Powrót do tradycyjnych smaków

Z czasem jednak gościom przejadł się wielki świat i zapragnęli smaków, które znają –dobrze przyrządzonych karminadli, schabowych i rolad z kluskami.  I taka jest kuchnia Pod Czaplą – nowoczesna, ale też czerpiąca z lokalnych tradycji. Na gości czekają  casserole (dania zapiekane  w naczyniu żaroodpornym), Carpaccio tradycyjne  potrawy, jak np.  żurek czy rolada z kluskami.  Menu oparte jest na produktach sezonowych, a potrawy zmieniają się wraz z porami roku. 

„Lubię wracać tam, gdzie byłem już” 

Trzy dekady obecności na kulinarnej mapie Śląska, to niezliczone spotkania i towarzyszące im historie i anegdoty. Dzięki charyzmie pierwszej właścicielki Restauracji Pod Czaplą Ewy Blaut miejsce to stało się sercem artystycznej bohemy.

– Gościliśmy ikony polskiej kinematografii i teatru m.in. Annę Dymną, Annę Seniuk, Tomasza Stockingera czy Karola Strasburgera. Szczególnie miło wspominam moment, kiedy pod koniec lat 90. odwiedził nas Zbigniew Wodecki. Stanął na schodkach naszej restauracji  i grał na trąbce. Albo kiedy wspaniały aktor Jan Nowicki pomagał  nam uporać się z awarią, a Kamil Durczok oglądał w kuchni jedne z pierwszych wydań Faktów – wspomina Dawid Dobrowolski.

Pandemia i nowy start

Symboliczny dla restauracji był 2021 rok – 25-lecie działalności restauracji i podnoszenie się po kryzysie związanym z pandemią Covid-19. 

– Kiedy wspominam ten trudny czas, jestem dumny, że przetrwaliśmy. Wymagało to od całego naszego zespołu hartu ducha i ciężkiej pracy – mówi Dawid Dobrowolski.

Restauracja Pod Czaplą budowała swoją markę i zaufanie gości przez trzy dekady. Dobre jedzenie, zaangażowana, profesjonalna obsługa, sprawiają, że  goście wracają.  

– Są wśród naszych gości tacy, którzy u nas randkowali, potem organizowali swoim dzieciom osiemnastki i chrzcili swoje wnuki.  To pokazuje, że nasza restauracja to nie tylko biznes, ale przede wszystkim miejsce, które goście darzą zaufaniem. 

Podobne wiadomości:

do góry