Wrestler z Bytomia
29 Września 2025Bytomianin Daniel Walosczyk spełnia swoje dziecięce marzenia, zdobywając pasy we wrestlingu, czyli rozrywce sportowej, łączącej elementy sportów walki i spektaklu. 25-latek w ringu nosi pseudonim „Daniel Razor (Brzytwa)”.
Walosczyk od najmłodszych lat jest zafascynowany wrestlingiem, który nie jest zbyt popularny w Polsce. Początkowo oglądał gale w telewizji oraz grał w gry wideo, w których wcielał się w postać wrestlerów.
Przedmowy przed lustrem
- Moja przygoda w świecie pro wrestlingu rozpoczęła się w 2024 roku. Dołączyłem do akademii PTW (Prime Time Wrestling) znajdującej się w Kozłowie pod Gliwicami, zarządzanej przez dwóch prezesów: Łukasza Okońskiego i Arkadiusza Pawłowskiego. Cudowna atmosfera, ludzie i regularne treningi, zarówno te ringowe (fizyczne) i performatywne sprawiły, że pokochałem to miejsce – mówi bytomianin, który rozpoczął żmudne przygotowania do pierwszego pojedynku. - Siłownia, dieta, a nawet przemowy przed lustrem były elementami przygotowującymi mnie do wyczekiwanego debiutu. Od momentu rozpoczęcia przygody do debiutu schudłem 12 kg, poprawiłem swoją sylwetkę i czułem się coraz lepiej. Wrestling dał mi nie tylko spełnienie dziecięcych marzeń o zostaniu wrestlerem, ale i szansę poznania wspaniałych ludzi, w samej akademii jak i poza nią. Dzięki PTW poznałem mistrza świata w zapasach Andrzeja Suprona oraz gwiazdę Hollywood i amerykańskiego pro wrestlingu Mercedes Mone – przyznaje
Zatoczył koło
Jego debiutancka walka odbyła się 31 maja tego roku na gali PTW: Dzień Dziecka, w której zmierzył się o pasy drużynowe (PTW Tag Team Championships) u boku hiszpańskiego zawodnika Nano Lopeza. - To show zostało niedawno emitowane w Extreme Sports Channel. W tym momencie zatoczyłem koło, od dzieciaka z marzeniami przed telewizorem po wrestlera występującego w TV. Po tej walce, gdy publiczność skandowała moje imię, zacząłem sobie uświadamiać, po co to wszystko robię – mówi zawodnik, który tytuł zdobył trzy miesiące później.
Żółtodziób z pasem
- W swojej trzeciej walce w karierze, jeszcze jako żółtodziób pokonałem bardziej doświadczonego, chwilę wcześniej mojego tag team partnera, Nano Lopeza i zostałem nowym mistrzem PTW Underground, którym po dwóch obronach jestem do dziś – dodaje z zadowoleniem.