Tabakweg – opowieść o zanikającym świecie oczami dziecka
3 Lutego 2026Tabagweg, a obecnie Rue du Tabac w Strasburgu, to niepozorna uliczka składające się z kilku domów, która od lat zamieszkana była przez emigrantów z Polski. Wśród nich byli mieszkańcy Śląska, w tym wielu bytomian, których losy zaprowadziły daleko poza granice ojczyzny. Ich dzieje, perypetie związane z wyjazdem za granicę, ale także codzienne życie z dala od Polski opisał w książce „Tabakweg” urodzony w Strasburgu, a mający śląskie korzenie Kevin Pyrek. Już 5 lutego będzie można spotkać się z autorem książki w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy pl. Jana III Sobieskiego. Początek spotkania autorskiego o godz. 17:00.

- W ciągu ostatnich miesięcy zajmowałem się zbieraniem świadectw Ślązaków mieszkających za granicą, głównie na niemiecko-francuskim pograniczu. Szczególną uwagę zwróciła pewna Rue du Tabac w Strasburgu, niegdyś Tabakweg. Na podstawie perypetii jej mieszkańców napisałem książkę „Tabakweg”, w której akcja toczy się na przełomie XX i XXI wieku – mówi Kevin Pyrek, autor książki.
Losy Ślązaków, którzy emigrowali do Francji
W książce autor opisał losy nie tylko mieszkańców Śląska, ale również Pomorza, którzy wyemigrowali na pogranicze niemiecko-francuskie. Wśród nich był m.in. „Papik”, bytomianin i górnik z kopalni „Szombierki”, który w 1980 roku zdecydował się wyjechać na zachód. Dzięki wspomnieniom mieszkańców Śląska, którzy pamiętają jeszcze czasy, gdy o potędze Bytomia i innych miast Górnego Śląska stanowiły węgiel i stal, poznajemy losy emigrantów, którzy zdecydowali się wybrać inne życie.
Wśród zaprezentowanych 26 epizodów mamy zilustrowane życie codzienne Tabakweg, które autor książki pragnął ocalić dla potomności, uwieczniając ten kawałek europejskiej ziemi tak bliski Górnemu Śląskowi. Warto wspomnieć, że akcja książki rozpoczyna się na przełomie XIX i XX wieku, kiedy ulica powstała, i sięga do czasów nam współczesnych.

Kevin Pyrek urodził się w Strasburgu we Francji, zaś jego rodzina pochodzi z Górnego Śląska. To właśnie czas spędzony na ulicy Rue du Tabac, czyli dawnej Tabaweg, jak również zamiłowanie do literatury oraz pomoc nauczycielki i dyrektorki sekcji polskiej były inspiracją do napisania książki o losach Ślązaków, którzy zdecydowali się wyjechać do Strasburga.
Wydarzenie zostało objęte patronatem prezydenta Bytomia Mariusza Wołosza.