Strona główna/Aktualności/Piłkarze Polonii Bytom w II rundzie Pucharu Polski

Piłkarze Polonii Bytom w II rundzie Pucharu Polski

16 Września 2026

Po bramkach Benedika Miocia i Kamila Orlika Polonia Bytom wygrała 2:1 z rezerwami Widzewa, awansując tym samym do II rundy Pucharu Polski. Rywala niebiesko-czerwoni poznają w czwartek, 17 września o godzinie 14:00.

Piłkarze Polonii Bytom w II rundzie STS Pucharu Polski, fot. BS Polonia Bytom

Widzew II Łódź - drugi zespół ekstraklasowego zespołu, to drużyna, której siłą jest młodość z domieszką rutyny. Mało tego ostatnie dwa ligowe spotkania Łodzianie kończyli na tarczy można więc było przypuszczać, że podrażnieni tym faktem od pierwszego gwizdka będą chcieli pokazać swoją wartość. Tymczasem niebiesko-czerwoni świetnie weszli w mecz i wykorzystując błąd rywali w defensywie za sprawą Benedika Miocia otworzyli wynik pojedynku.

Szybko zdobyta bramka ustawiła pojedynek. Nasi zawodnicy grali spokojnie i kontrolowali grę. Dominacja przekładała się na częstą obecność w okolicach szesnastki rywali i kolejne okazje.

W 29. minucie podczas jednego z ataków naszej ekipy ręką w polu karnym zagrał piłkę Marcin Kozłowski i arbiter bez chwili zawahania wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł Kamil Wojtyra, ale uderzenie kapitana Polonii zatrzymał Franciszek Golański.

Chociaż gospodarze w pierwszej części gry praktycznie nie byli w stanie opuścić własnej połowy nasza drużyna nie zdołała podwyższyć prowadzenia, pomimo kilku dogodnych okazji.

Druga część gry zaczęła się od dobrej sytuacji gospodarzy. W 47. minucie Igor Busz doszedł do sytuacji strzeleckiej na wysokości ósmego metra, jednak przeniósł piłkę nad poprzeczką. Zespół Widzewa próbował pójść za ciosem i przejął prowadzenie gry. W 59. minucie po rzucie rożnym najpierw uderzenie Szymona Sołtysińskiego obronił Wojciech Banasik, a dobitka trafiła w obramowanie, co uratowało podopiecznych Konrada Geregi przed utratą bramki.

To już był sygnał ostrzegawczy, którego nie można było zlekceważyć. I tak do tej kwestii podeszli Poloniści. Najpierw Konrad Andrzejczak trafił w słupek, a następnie do futbolówki dopadł Kamil Orlik i skierował piłkę do siatki, podwyższając prowadzenie.

Gospodarze szybko odpowiedzieli za sprawą bramki Sebastiana Zielenieckiego, dając sobie jeszcze cień nadziei na pozostanie w grze o Puchar Polski. Nic się już jednak nie wydarzyło i Poloniści osiągnęli cel, awansując do II rundy STS Pucharu Polski.

Podobne wiadomości:

do góry