Choose language:

Witamy na stronach internetowych miasta Bytom
21 listopada 2017, Albert, Janusz, Konrad

Mapa miasta Kontakt Dla mediów Druki Związek Subregionu Centralnego

Ośrodek Sportu i Rekreacji w Bytomiu

Bytom jest miastem, w którego dziejach złotymi literami zapisały się liczne zwycięstwa bytomskich sportowców. Na kartach historii miasta nie brak sukcesów m.in. w piłce nożnej, hokeju, judo, tenisie stołowym, a także tych najnowszych – sukcesów na ringu bokserskim czy lekkoatletycznych. 

Zieloni na remis ze Spartą

Zieloni na remis ze Spartą Data publikacji: 5 listopada 2017



Dotychczasowy lider I grupy  IV ligi – Szombierki Bytom liczyły na komplet punktów w konfrontacji z lubliniecką Spartą. Goście notując dotychczas zaledwie trzy zwycięstwa, dwa remisy i aż siedem porażek zajmowali po dwunastu kolejkach dopiero czternastą lokatę w tabeli.

Już w piątej minucie spotkania rzut wolny z odległości ponad trzydziestu metrów przed bramką Odyjewskiego wykonywał Damian Gadecki, Do silnie bitej piłki w pole karne próbowali skakać nasi obrońcy, lecz mijając się z nią zmylili naszego bramkarza. Piłka odbiła się jeszcze od słupka zanim wpadła do siatki i sensacja stała się faktem.

Na wyrównanie trzeba było czekać niewiele ponad dziesięć minut. Akcję rozpoczął Gwiaździński, który długą piłką uruchomił na prawym skrzydle Sawickiego. Napastnik Szombierek zagrał płasko w pole karne piłkę wprost pod nogi jednego z obrońców Sparty. Ten jednak przyjął ją na tyle nieudolnie, że w konsekwencji  przewracając się na murawę pozwolił przejąć ją Rybakowi. Do naszego pomocnika natychmiast doskoczył golkiper przyjezdnych, lecz interweniując nieprzepisowo zmusił arbitra do podyktowania jedenastki.

Skutecznym egzekutorem okazał się sam poszkodowany i było 1:1. Wszystko wskazywało na to, że faworyci spotkania pójdą za ciosem. Trochę szczęścia zabrakło w 25. minucie, kiedy to wspomniany już wcześniej Sawicki z ponad 20 metrów prostym podbiciem trafił w poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą kilka akcji skrzydłami mogło zakończyć się sukcesem, lecz dośrodkowania zbyt często kierowane były wprost do rąk bramkarza przyjednych.

Najbliżej szczęścia bytomiane byli cztery minuty przed końcem pierwszej połowy. Niemalże z linii końcowej piłkę w pole karne zagrywał  prawej strony Szymon Ciechecki. Tym razem bramkarz wypuścił ją z rękawic wprost pod nogi Rybaka. Był to drugi prezent dla naszego zawodnika w  tym spotkaniu od zawodników Sparty, lecz tym razem niewykorzystany. Rybak uderzał na raty, lecz interweniujący defensorzy za każdym razem skutecznie blokowali.
 
W drugich 45. minutach gry Szombierki starały się atakować, lecz brakowało precyzji w wykańczaniu akcji. Trzeba przy tym pochwalić postawę niżej notowanych zawodników z Lublińca, którzy bardzo ambitnie walczyli o jakże cenny dla nich punkt. Wśród wielu akcji, które mogły przynieść nam upragnione trzy punku najbardziej chyba szkoda tej z 71. minuty. Po zamieszaniu w polu karnym do górnej piłki mimo asysty dwóch obrońców gości umiejętnie doszedł Rybak, który zagrał ją do stojącego samotnie przed bramką Sparty Amadeusza Zająca.

Wybiegający z bramki golkiper gości był mocno spóźniony w swojej interwencji i wystarczyło lekko go przelobować. Zając jednak główkował tak niefortunnie, że piłka minęła lewy słupek bramki. Wynik do końca nie uległ zmianie. Widać było, że drużyna gości po niepowodzeniach z początku sezonu podnosi się z każdym kolejnym spotkaniem, a wynik 2:2, jaki osiągnęli w poprzedniej kolejce z RKS-em Grodziec nie był przypadkowy.


Szombierki Bytom – Sparta Lubliniec 1:1 (1:1)

Damian Gadecki  0:1 z rzutu wolnego 5’
Tomasz  Rybak    1:1  z rzutu karnego 17’


Galeria zdjęć:



Autor: AK
Zdjęcia: Hubert Klimek

Nasz serwis używa informacji zapisanych za pomocą cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.
W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej na stronie polityka prywatności.