Choose language:

Witamy na stronach internetowych miasta Bytom
21 listopada 2017, Albert, Janusz, Konrad

Mapa miasta Kontakt Dla mediów Druki Związek Subregionu Centralnego

Skarb w miechowickim parku

Skarb w miechowickim parku Data publikacji: 10 grudnia 2013



Trudno określić dokładnie, co kryją wnętrza ziemi i jakie skarby czekają na odkrywców. Starsi ludzie powiadają, że chcąc coś odkryć należy zwrócić się do św. Łukasza lub do Św. Wojciecha i w modlitwie poprosić o szczęśliwy traf.

Wzywany święty we śnie pokaże miejsce ukrycia skarbu. Dawno temu w Miechowicach, pewna kobieta mogła się o tym przekonać. Służyła ona w miejscowym dworze, a jej małżonek był szewcem, jednak w domu im się nie przelewało. Prosiła więc ona w modlitwach świętych o pomoc. Pewnego razu „wybłagane” pieniądze przyszły do niej, do jej izby przez okno. Wysypała je na podłogę niewidzialna ręka. Cudny to był widok, jak spływały one strumieniem na dyliny podłogi pokoju. Mąż kobieciny, nie mogąc sobie wytłumaczyć tego zjawiska i pochodzenia tych pieniędzy, szpetnie, po szewsku zaklął siarczyście. W tym samym też momencie pieniądze nie wiedzieć gdzie znikły.

Z „brzęczącego błogosławieństwa” zostało tylko tyle, co wcześniej kobieta zdołała pozbierać do nocnej koszuliny. Zrozpaczona biedaczka od nowa modliła się o skarb, ale nocą usłyszała głos, który oznajmił jej, aby więcej się już nie modliła, ponieważ te pieniądze są przeklęte. Głos oznajmił jej także, że nie może już nic więcej wybłagać. Ludzie powiadali, że przez „szewskie” przekleństwo każdy utraci z trudem zdobyty skarb.

[Chrobok L.: Sagen von Miechowitz, Miechowitz 1926, s. 8]




Nasz serwis używa informacji zapisanych za pomocą cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.
W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej na stronie polityka prywatności.