Choose language:

Witamy na stronach internetowych miasta Bytom
21 listopada 2017, Albert, Janusz, Konrad

Mapa miasta Kontakt Dla mediów Druki Związek Subregionu Centralnego

Krzyż pokutny na grobie brata św. Barbary

Data publikacji: 10 grudnia 2013



W podbytomskich Łagiewnikach, na podwójnym, murowanym z kamienia postumencie, znajduje się kamienny krzyż z piaskowca, pozbawiony górnego ramienia.

Na górnej podstawie umieszczona jest tabliczka z napisem w sześciowierszu:
+ Kamienny krzyż pokutny z wczesnego średniowiecza znak wiary pokoleń, w tradycji ludu, pamiątka Apostołów Słowian Cyryla i Metodego +
Przed laty miejscowa ludność wiązała z tym krzyżem podanie, że postawiony został na mogile brata św. Barbary, patronki górników. Zmarł on z tęsknoty za swoją siostrą, i pogrzebany w tym miejscu przez swojego wiernego sługę, późniejszego pustelnika na Górze św. Anny. Barbara, uznana za świętą, zamordowana została przez swego ojca, okrutnego Zabrzeskiego, dziedzica wielkich włości nad Odrą w pobliżu Gogolina.
Za czyn ten Zabrzeski został srogo ukarany, o czym głosi podanie ludowe, którego fragment cytujemy poniżej:
Ukozoł się Pón Jezusek i pedzioł:
- Skarbniku – Zabrzeski! Srogeś ześ zrobiył zbrodnie. Nikoguśko w życiu niy pożałował, nikomuś niy przoł, yno swoim skarbóm. Ale łostatnio zbrodnia je niewybaczalno, ale co jo poczna, kiej duszyczka twojyj ceruszki klynczy przed trónym Mojigo Łojca, Pónbóczka i błago go o zlitunek dlo ciebie. Toż dej se pozór, co ci tera padóm. Ze skarbów, kiereś tukej w ziymia zakopoł, ludzie ciepło mieć bydom. Ale muszóm je w pocie coła dobywać. Ty zaś bydziesz pokutowoł w samotności i ciyngiym bydzie cie tynsknota za zgładzónóm ceróm żryć. To byndzie nojciynkszo twoja kara. A tukej w podziymiach, bydziesz się błąkoł mocka, mocka casu. Bydzies ostrzegoł wszystkich bergmanów przed śmiercióm i inkszymi niebezpieczyństwami. W razie cegoś, mignies im lampkóm z dala abo zaklupies w skała. Twoja cera zaś bydzie Patrónkóm górników.
I tak tyż to łostało się na wieki wieków. Dycki, kiej górniki majóm zjechać na dół, to rzykajóm do świyntyj Barbórki, a Skarbnik słucho tego i o zdziebko mu stare serce niy pyknie. I tak co mu podziano, błónko się łón na dole i wyndruje i wyndruje…

[Łakomy L.: Św. Barbar i Skarbnik Zabrzeski. Górnośląskie legendy górnicze, Dąbrowa Górnicza 1933, s. 33; Górecki J.: Krzyże i kapliczki w pejzażu górnośląskim, Katowice 1999, s. 49; Szczech B.: Zabrzańskie legendy i podania, Bytom 1998, s. 26-30]




Nasz serwis używa informacji zapisanych za pomocą cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.
W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej na stronie polityka prywatności.