Choose language:

Witamy na stronach internetowych miasta Bytom
22 listopada 2017, Cecylia, Jonatan, Stefan

Mapa miasta Kontakt Dla mediów Druki Związek Subregionu Centralnego

Kapliczka na Sroczej Górze

Data publikacji: 10 grudnia 2013



Idąc drogą z Rozbarku do Kamienia przyjdzie się na piaszczyste wzgórze, około 20 metrów wysokie, na którym już od wieków przy drodze stała kapliczka na murowanym słupie. Słup pod kapliczką miał 2 metry w kwadracie, a wysoki był na 11 metra.

Na tym to słupie murowanym stała kapliczka 11 metra wysoka, więc cała wysokość słupa i kapliczki wynosiła około 3 metrów. W kapliczce były trzy małe figury:
Pana Jezusa cierpiącego, Świętego Jana, Świętego Izydora. Przy tym kilka obrazków, jak to Matki Boskiej i inne. Srocza Góra była własnością kilku rozbarskich gospodarzy, których to pola przez nią przechodziły. A ponieważ cała góra składała się zdrobniutkiego piasku, toteż właściciele tejże z wszech stron piasek z niej już od dziesiątek lat do swych potrzeb i do sprzedaży rozwozili tak, że droga idąca przez ową górę do Kamienia i Brzozowic była z dwóch stron mocno podebrana.

Z obawy, aby się na tej drodze jakie nieszczęście nie wydarzyło, tak samo żeby kapliczka się nie obaliła, postanowili właściciele tejże góry razem z gminą rozbarską kapliczkę na Sroczej Górze rozebrać i całą drogę przez powyższą górę idącą spuścić, co też rozpoczęto w roku 1909, w miesiącu sierpniu.
W murze owej kapliczki był zamurowany mały dzbanek gliniany, w którym były jakieś papiery. Lecz ci, którzy się tym powinni byli zająć, zaniedbali przy obaleniu kapliczki kogoś postawić rozumniejszego. Przez to zaniedbanie robotnicy, zajmujący się rozbieraniem kapliczki, a nie mający żadnego pojęcia o dokumentach i papierach mur kapliczki podkopali z jednej strony, a z drugiej strony podważyli i tak cała kapliczka runęła na ziemię. W ten sposób ów dzbanek gliniany, czyli urnę z dokumentami i pamiątkami stłukli, co się stało z winy tych, którzy mogli i powinni byli się tym zająć. Lecz może ci przypuszczali, że się tam nic takiego znajdować nie może.
Przy samej zaś kapliczce znaleziono kości kilku ludzi. Jedna czaszka była jeszcze bardzo dobrze zachowana. Znaleziono tez jeden bardzo stary pieniądz, na którym przez szkło powiększające tylko dwie litery rozpoznać było można. Ów pieniądz zabrał pewien sztygar z pobliskiej kopalni.
¨¨¨
W dodatku nr 213 do wydawanej na Górnym Śląsku gazety: Oberschlesisch Zeitung z 17 września 1909 roku, ukazała się następująca notatka:
„Kapliczka owiana podaniami padła ofiarą nowoczesności. Przy drodze Kamieńskiej na Rozbarku znajdowała się do niedawna kapliczka słupkowata. W jej pobliżu znajdują się większe doły piasku, z powodu których musiał się pomnik ten starego czasu usunąć, zwłaszcza, że droga prowadząca tuż obok kapliczki odnowioną i usypaną została. Kronika bytomska donosi o tejże kapliczce, co następuje:

"Przed około 200 laty ujrzał pewien pastuszek wejście do tegoż pagórka, na którym stała kapliczka, i wszedł do niego. Przyszedł on przez ten otwór do wielkiej jaskini, w której się znajdował szereg osiodłanych koni, a przy każdym stał rycerz opancerzony trzymający jedną nogę w strzemieniu. Przy wejściu chłopca chcieli rycerze i drugą nogę przerzucić i dosiąść koni, jednakże głos donośny zawołał:
Nie jeszcze! Turków jeszcze nie ma!
Spiesznie opuścił chłopiec jaskinię, nie zdołał jednakże już nigdy otworu do niej znaleźć. Podług wykazów ksiąg kościelnych miewali na miejscu tym apostołowie Słowian św. Cyryl i Metody w połowie IX-go wieku kazania. Zapewne na ich pamiątkę postawiono później tę kapliczkę."

[Jacek z Wygiełzowa: Wojsko św. Jadwigi, Bytom 1922, s. 10-11]




Nasz serwis używa informacji zapisanych za pomocą cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.
W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej na stronie polityka prywatności.