Choose language:

Witamy na stronach internetowych miasta Bytom
25 listopada 2017, Katarzyna, Erazm, Klemens

Mapa miasta Kontakt Dla mediów Druki Związek Subregionu Centralnego

Stroimy choinkę na dworcu PKP

Choć zapewne część z nas sięga po pudło ze świątecznymi ozdobami tuż przed Wigilią, są też tacy, którzy przygotowują się do świąt dużo wcześniej. Możesz do nich dołączyć 9 grudnia o 12.00, przychodząc na dworzec PKP na wielkie strojenie choinki.

Dziecko i żmija

Data publikacji: 10 grudnia 2013



Dawno temu w okolicach Bytomia mieszkał drwal z żoną i malutką, jakże przez nich kochaną córeczką. Świata poza nią nie widzieli, bo Bóg im ją zesłał w podeszłym już wieku.

Mimo, iż bogactwo nie gościło w ich progach, szczęśliwi byli, a i córeczka nie kaprysiła. Nie mając zabawek, jakimi nawet wiejskie dzieci były obdarowywane, potrafiła nawet przyniesioną przez ojca szyszką swój czas radośnie zapełnić. Najbardziej jednak uwielbiała zabawy w kątku kuchni, na odylinowanej podłodze. Lubiła tak dalece, że rodzice pozwolili, aby nawet tam mogła spożywać swoje posiłki.
Dziewczynka, jak głosi podanie, uwielbiała zupę z „nudlami” (kluski z roladą i modrą kapustą mieli tylko w niedzielę), nie znosiła kartofli. Z tego też powodu, matka mówiła jej:
- Nie zjesz kartofli, jutro nie dostaniesz zupy.
Pewnego razu, w czasie posiłku, rodzice usłyszeli słowa córeczki, jak ta, powielając słowa matki, zwraca się do kogoś mówiąc:
- Jeżeli nie zjesz kartofli, jutro nie dostaniesz zupy.
Początkowo wybuchnęli śmiechem, jednak po chwili przerażenie zagościło na ich twarzy. Zauważyli bowiem, że z talerza dziewczynki resztki kartofli wyjada dużych rozmiarów żmija. Bojąc się, by nie uczyniła krzywdy dziecku, dotrwali w bezruchu do czasu, gdy ta wypełzła z domu. Następnego dnia, od wczesnych godzin ojciec obserwował okolicę, a około południa w promieniach słońca zauważył żmiję pełzającą w stronę domu. Wówczas przygotowaną wcześniej siekierą uśmiercił gada.
W czasie obiadu dziewczynka była bardzo zaniepokojona, nie chciała jeść nawet swojej ulubionej zupy, dopytując się czy rodzice nie widzieli jej przyjaciółki. Chciała bowiem biednemu i głodnemu zwierzątku dać trochę ulubionej zupy. Gdy ojciec wyjawił jej tragiczną prawdę, że żmija nieżywa leży u progu domostwa, dziewczynka upadła na ziemię w swym kąciku i już nigdy nie wstała. W ten sposób drwal utracił nie tylko córeczkę, ale i swoją radość i szczęście.

[Bartsch A.: Mitteilungen heft 9, 1902, s. 26; Knőtel P., H.: Oberschlesische Sagen, 1907, s. 56; Kühnau R.: Schlesische Sagen II., Leipzig 1911, s. 43; Schellenhammer K.E.: Oberschlesische Sagenspiegel, Peiskretscham 1942, s. 198-199; Szczech B.: Legendy Lubszy i okolic, Lubsza 1998, s. 38-39]




Nasz serwis używa informacji zapisanych za pomocą cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.
W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej na stronie polityka prywatności.