Choose language:

Witamy na stronach internetowych miasta Bytom
25 listopada 2017, Katarzyna, Erazm, Klemens

Mapa miasta Kontakt Dla mediów Druki Związek Subregionu Centralnego

Stroimy choinkę na dworcu PKP

Choć zapewne część z nas sięga po pudło ze świątecznymi ozdobami tuż przed Wigilią, są też tacy, którzy przygotowują się do świąt dużo wcześniej. Możesz do nich dołączyć 9 grudnia o 12.00, przychodząc na dworzec PKP na wielkie strojenie choinki.

Dlaczego bytomskie smoki nie mają w pyskach ognia?

Data publikacji: 11 grudnia 2013



To jest bardzo dobre pytanie. Wiemy, że smok zawsze bywał straszny! Nie tylko przez swój wygląd i to, że był duży. Bywał straszny i bardzo groźny również dlatego, że potrafił zionąć ogniem.

W książkach napisano, że gdy smok się denerwował, to otwierał swój wielki pysk i dmuchał. Dmuchał mocno, prawie tak samo, jak wieje wiatr, gdy szaleje na dworze burza z piorunami. Oj, wiemy jaki straszny jest taki burzowy wiatr, prawda? Wieje bardzo mocno na buzię, na nogi i potrafi nawet zerwać czapkę z głowy dziecka i z głowy dorosłego... Wiatr ma wielką siłę!

A jak dmuchał smok, tak bardzo, bardzo mocno, to z jego otwartego pyska wylatywał nie wiatr ale straszny, czerwony ogień! Trzeba było się bać! Dlatego ludzie bali się smoków. Ten smoczy ogień był jak największa na świecie zapałka! Potrafił wszystko zapalić i spalić. Zapalał nawet stojące drzewa z zielonymi listeczkami. Takim najgroźniejszym smokiem, znanym w całym świecie, był smok wawelski. Ten, którego pokonał młodziutki ale bardzo sprytny Szewczyk Dratewka.

W Bytomiu, już bardzo dawno temu, dzieci widziały płonące ognie. Były wszędzie tam, gdzie wydobywano skarby spod bytomskiej ziemi. To był gaz, który się wypalał. W nocy łuna ognia była widoczna z daleka a w dzień otaczały ją kłęby dymu. Wtedy dzieci myślały, że ten buchający w górę, prosto z ziemi ogień, był ogniem smoka! Prawdopodobnie dlatego, dwa bytomskie smoki nie mają w pyskach ognia. Miały one odstraszać i bronić ale bez ognia, żeby dzieci się nie bały...

Drogie dzieci, przypatrzcie się uważnie naszym smokom bez ognia w pyskach. Może je polubicie - tak jak ja. Pierwszy, ten nad wejściem do domu przy ulicy Piekarskiej ma otwarty pysk, żeby odstraszał nieproszonych gości... I od wielu lat spełnia to zadanie. A drugi, ten na którym stoi figura św. Małgorzaty, leży grzecznie - prawie jak grzeczny piesek podczas zabawy z dziećmi. Trzeba przyznać, że bytomskie smoki - to łagodne smoki. Tak je przedstawili rzeźbiarze.

BYTOMEK




Nasz serwis używa informacji zapisanych za pomocą cookies w celach statystycznych oraz w celu dostosowania serwisu do indywidualnych potrzeb użytkowników.
W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej na stronie polityka prywatności.